StartKontaktDoradztwo w regionieRegion 5Demo Farma Agrowid Baniewice i FarmFrites II Bobrowniki 2009/2010

Demo Farma Agrowid Baniewice i FarmFrites II Bobrowniki 2009/2010

    Zapraszam Państwa do odwiedzenia Demo Farm, które zostały przygotowane we współpracy z firmą Vaderstad. Celem tego projektu jest połączenie doświadczenia i wiedzy dwóch firm oraz pokazanie zwiedzającym agrotechniki łanu z zupełnie innej, szerszej i rzeczywistej perspektywy.
    Do tej pory większość poletek demonstracyjnych jakie można było oglądać, nazwę je konwencjonalnymi, to były poletka, których jedynym zadaniem była promocja danej odmiany. Zakładano je na niewielkich powierzchniach, więc ręczna pielęgnacja herbicydowa nie była rzadkością, dodatkowy zabieg fungicydowy można było przeprowadzić w każdej chwili za niewielkie pieniądze, co bezsprzecznie nie odzwierciedlało warunków łanu produkcyjnego. Efekt tego był taki, że potencjalny klient ogląda bardzo ładne rośliny, na których ciężko jest znaleźć ślady chorób lub objawy niedoboru składników pokarmowych. Niestety ma to niewiele wspólnego z rzeczywistością. Kupując odmiany „na oko", bo ładnie wyglądają, ryzykuje się dużo.


    Zakładając Demo Farmy postanowiliśmy odejść od przyjętego sposobu organizacji pól pokazowych. Jest to swego rodzaju doświadczenie prowadzone w realnych warunkach polowych. I nie chodzi tu o sztuczne wyciągnięcie super plonu, ponieważ my chcemy pokazać jakich błędów nie popełniać aby nie „płacić" później za ich niwelowanie. Skupiamy się na agrotechnice – głębokość siewu, uprawa, terminy.
    Na spotkaniach z rolnikami prezentujemy różnice, które są najbardziej istotne. Jeżeli coś wygląda źle mówimy co naszym zdaniem trzeba zrobić w danej sytuacji. Często rolnicy spotykają się z podobnymi przypadkami również na swoich polach. Wtedy pytamy jak sobie z tym poradzili, chodzi o wymianę informacji i podzielenie się wiedzą.
    Dodam jeszcze, że stanowisko, nawożenie, ochronę chemiczną oraz terminy zabiegów wybiera zarządca gospodarstwa w którym znajduje się Demo Farma. Nie ma więc mowy o zbędnie wydanych pieniądzach. Są to po prostu pola produkcyjne, które finalnie mają przynieść zysk.

Co można zobaczyć na Demo Farmach zlokalizowanych na północnym zachodzie Polski.

Jedna znajduje się w Farm Frites koło Słupska, druga w Agrowidzie koło Pyrzyc. Opis dotyczy Demo Farmy w Farm Frites.

    Jak już wcześniej wspomniałem pole ma powierzchnię ok. 20 ha. Jest to gleba klasy IV i V. Jak mawia zarządca: piach na glinie i glina na piachu. Gleba jest w dobrej kulturze. pH na poziomie 5,5. Zawartość składników w 100g gleby: P2O5 (25-30mg), K2O (10-15mg), MgO (8-11mg). Na jesieni 2009 wysiany został blend NPK 8-20-20 w ilości około 400 kg. W tym roku jesienny azot może być zbawienny dla plantacji, obawiam się, że pierwsza wiosenna dawka N może zostać mocno spóźniona ze względu na warunki polowe - zwłaszcza w dużych gospodarstwach.
    Zachwaszczenie tradycyjne dla naszego regionu: fiołek, miotła, przetacznik, chaber. Zabieg herbicydowy nie został wykonany, w gospodarstwie były inne priorytety, potem załamała się pogoda. Czyli pełen realizm.
    Żyto zasialiśmy 15.IX.2009 (odmiana Visello), na części pola siew został opóźniony o dwa tygodnie, czyli do 30.IX.2009. Można zobaczyć na własne oczy co się dzieje, gdy spóźnia się siew ozimin.
    Przy siewie wprowadziliśmy zmienne. Znając najczęściej popełniane błędy podczas siewu postanowiliśmy zasiać zbyt gęsto (250 roślin/m2=89kg/ha), zbyt rzadko (110 roślin/m2=39 kg/ha) i zbyt głęboko przy optymalnej obsadzie (170 roślin/m2=60 kg/ha na 5cm). Za optymalną głębokość przyjęliśmy 2-3 cm.
    Na części pola celowo opóźnimy pierwszą wiosenną dawkę N.
    W 2009 wprowadziliśmy jeszcze jedną ciekawą zmienną. Połowa pola uprawiana jest bezorkowo, druga tradycyjnie na orce. Wszystkie rodzaje siewu są powtórzone na obu sposobach uprawy.

Tab. 1) Schemat Demo Farmy w Farm Frites

    Rośliny zasiane 15.IX osiągnęły fazę 2 liści w okolicy 30.IX czyli w dniu w którym sialiśmy „opóźnione" pole. 6.X.2009 rośliny siane 15.IX miały już 3 pędy, podczas gdy te posiane później dopiero kiełkowały. Tu nastąpiło znaczne ochłodzenie i spowolnienie wegetacji. 22.X.2009 rośliny posiane 15.IX.2009 miały nadal 3 - 4 pędy, ale były wyraźnie grubsze i w wyższej fazie rozwojowej, natomiast rośliny ze spóźnionego siewu miały zaledwie pierwszy liść (fot. 1). Widać było, że potwornie się męczą. Niby tylko 2 tygodnie różnicy w siewie, a jak ogromna różnica w rozwoju.

Fot. 1. Siew 30.IX i 15.IX, zdjęcie z 22.X.2009

    Znaczny wpływ na rozwój roślin miała też głębokość siewu, te posiane na 5cm nieco później wzeszły, rosły wolniej i nie osiągnęły tej samej fazy co rośliny siane na 2-3cm. Efekt jest podobny jak przy opóźnieniu siewu (fot. 2).

Fot. 2. Siew 2 cm i 5 cm głębokości.

    Teraz czekamy na możliwość zlustrowania plantacji, jest to konieczne aby podjąć decyzje o nawożeniu i ochronie.
    Mimo ciężkiej i długiej zimy żyto na obu Demo Farmach poradziło sobie doskonale. Nie wystąpiły problemy z pleśnią śniegową czy wyprzeniem roślin. Ze względu na niskie temperatury wiosenna wegetacja przebiega mało intensywnie. Na przykład w Farm Frites rośliny znajdują się w fazie około końca krzewienia, a jest połowa kwietnia. W Agrowidzie wegetacja przebiega wyraźnie szybciej, rośliny posiane w terminie agrotechnicznym są doskonale rozkrzewione (fot. 3). Rośliny, których siew celowo opóźniliśmy wyglądają znacznie gorzej, wytworzyły o wiele mniej pędów (fot. 4). Zdjęcia zostały wykonane 15.IV.2010 na Demo Farmie w firmie Agrowid.

Fot. 3. Dobrze rozkrzewiona roślina.
Fot. 4. Wyraźnie gorzej rozwinęły się rośliny siane zbyt późno.

     Na roślinach sianych w terminie agrotechnicznym pierwsze kolanko jest już widoczne (fot. 5 i 6). W takiej fazie można zastosować pierwsze skracanie chemiczne. Oczywiście o ile warunki pogodowe pozwolą. Na starszych liściach pojawił się mączniak i rdza. Koniecznym okazał się również zabieg na chwasty dwuliścienne.

Fot. 5. Pierwsze kolanko.
Fot. 6. Pierwsze kolanko – przekrój. Widoczny również kłos i pięterka.

    W zabiegu herbicydowym użyte zostały preparaty zawierające tribenuron metylowy i fluroksypyr. Dodatkowo została zaaplikowany nawóz mikroelementowy: Mg, Mn, Cu, S.

    Sezon wegetacyjny 2009/2010 dosadnie udowodnił, że żyto hybrydowe jest rośliną uprawną o mniejszych wymaganiach w porównaniu do innych gatunków.
    Rok był raczej trudny dla upraw w rejonie Polski północno – zachodniej. Wyjątkowo późno przyszła wiosna, dodatkowo była mokra co uniemożliwiło podanie pierwszej dawki azotu na tyle wcześnie, aby zapobiec ewentualnym redukcjom pędów bocznych i kłosków w kłosie. Problem sprawiało również regulowanie wzrostu roślin. Zarządca gospodarstwa miał inne priorytety i żyto z Demo Farmy pozostawione zostało jako ostatnie do zabiegów. Na szczęście powolna wegetacja, słabe nasłonecznienie i opóźnienie pierwszej dawki N spowodowały, że łan doświadczalny nie był zbyt skory do „galopowania” w górę. Pierwsze i zarazem ostatnie skracanie wykonane zostało tuż przed wykłoszeniem żyta. Do zabiegu zostały użyte preparaty zawierające etefon i CCC. Obawiałem się, że żyto może wylec, zwłaszcza, że żniwa były dosyć mokre. Okazało się jednak, że żyto nie wyległo, z wyjątkiem pola posianego w zbyt późnym terminie.
    Mimo tego iż żniwa zapowiadały się dosyć mokre i ciepłe ochrona fungicydowa nie była zbyt intensywna. Tuż przed kwitnieniem  żyta wykonany został jeden zabieg fungicydowy preparatem zawierającym epoksykonazol. Odmiana Visello okazała się na tyle odporna, że zabieg ten okazał się wystarczający (fot. 7). Zastosowany został na tyle wcześnie, że powstrzymał ewentualne infekcje i na tyle późno, że ochronił również kłos. Wszystkim przypominam co działo się z niektórymi odmianami pszenżyta, które zostały bardzo silnie porażone przez rdzę lub z pszenicami zaatakowanymi przez choroby kłosa.

Fot. 7) Jeden tani zabieg fungicydowy był w zupełni wystarczający do ochrony łanu odmiany Visello

    Całe nawożenie azotowe wyniosło około 140 kg czystego N. Jak już wspomniałem zostało wykonane dosyć późno, co z perspektywy czasu może i nie było całkiem złym rozwiązaniem. Wegetacja przebiegała powoli lub wcale, być może zbyt wcześnie podany azot nie został by w całości wykorzystany przez rośliny. A to oczywiście jest spora strata. Tak czy inaczej plon jak na ten rok uważam za zadowalający. Najlepszym wariantem uprawy okazał się wysiew 170 roślin/m2   siany w optymalnym terminie, na optymalną głębokość w systemie orkowym. Plonował na poziomie 7 ton przy wilgotności 16,5%. Zdecydowanie najsłabiej plonowały poletka ze specjalnie opóźnioną pierwszą dawką N, oraz poletka siane zbyt późno, w obu przypadkach plon wyniósł od 5,2 do 5,8 tony przy średniej wilgotności 16,9%.
    Doświadczenie pokazało, że żyto hybrydowe nie jest gatunkiem, którego należy się obawiać. Nawet w trudnych latach, na słabych stanowiskach i przy minimalnej ochronie plonuje wysoko. Plon około 7 ton z hektara uzyskany takimi nakładami jakie ponieśliśmy podczas doświadczenia, uważam za zadowalający w prawie każdej sytuacji rynkowej. A patrząc na to doświadczenie przez pryzmat cen po żniwach w roku 2009 uważam, że uprawa żyta hybrydowego jest świetnym rozwiązaniem dla wszystkich gospodarujących na słabych glebach.
    Wszystko to o czym piszę można zobaczyć na żywo podczas spotkań organizowanych przez KWS LOCHOW. Serdecznie zapraszam do odwiedzenia Demo Farmy w Farm Frites w sezonie 2010/2011.