Demo Farma Farm Frites II Bobrowniki 2010/2011

Dla wszystkich z Państwa, którzy znacie projekt Demo Farma i korzystacie z wiedzy jaką można tam zdobyć mam dobrą informację. W 2010 roku posialiśmy kolejne pola, aby kontynuować nasze przedsięwzięcie. Idea jest ta sama, zależy nam tylko i wyłącznie na praktycznym i realistycznym podejściu do problemu uprawy zbóż na ziemiach lekkich, oraz na pokazaniu do jakich skutków mogą doprowadzić błędy popełniane podczas prowadzenia łanu zbóż.

Na spotkaniach polowych wspólnie z przybyłymi gośćmi obmyślamy środki zaradcze na napotkane problemy w uprawie, które zresztą sami wywołujemy. Większość z trudnych sytuacji jakie można spotkać na Demo Farmach występuje na polach produkcyjnych naszych klientów. Spotkania takie są więc wyśmienitą okazją do podpytania jak rozwiązać własne problemy.

Przy okazji dziękuję Panu Tomkowi Kasickiemu i  Panu Adamowi Ścibiorowi za cierpliwość i pomoc przy organizacji zeszłorocznych Demo Farm. Ci Panowie to szefowie produkcji polowej w gospodarstwach w których przeprowadzamy nasze doświadczenia. Są obecni na wszystkich organizowanych spotkaniach i zawsze chętnie dzielą się swoją bogatą wiedzą.

Co nowego na Demo Farmach?

Z założenia kontynuacja doświadczenia będzie przebiegała w podobny sposób. Na polu o powierzchni 20 ha wysialiśmy nasiona żyta hybrydowego odmiany Visello. Celowo siejemy jedną odmianę, w ten sposób unikamy różnic wynikających z cech odmianowych. Wprowadziliśmy zmienne w postaci różnych obsad roślin, głębokości siewu, terminu siewu i nawożenia wiosennego N. Pozostajemy również przy dwóch różnych sposobach uprawy – orkowym i bez orki. Schemat aktualnej Demo Farmy w Farm Frites znajduje się w (tab.1).

Dodatkową ciekawostką, którą wprowadziłem na Demo Farmach znajdujących się pod moją opieką (Agrowid Baniewice i Farm Frites Bobrowniki) są różne sposoby zastosowania popularnych substancji chemicznych. Efekty są bardzo ciekawe i często zaskakujące. Nie zamieszczam wyników na stronie internetowej, zainteresowanych zapraszam na Demo Farmy.

Jak już wcześniej wspomniałem pole ma powierzchnię ok. 20 ha. Jest to gleba klasy IV i V, pH na poziomie 5,5. Zawartość składników w 100g gleby: P2O5 (20-30mg), K2O (11-16mg), MgO (8-12mg). Całe nawożenie jesienne zamknęło się w okolicach 40 kg N, 75 kg P, 75 kg K.

Siew wykonaliśmy w dwóch terminach. Pierwszy to 14.IX.2010 – ten uznajemy za optymalny. Drugi to 13.X.2010 – ten uznajemy za opóźniony.

Tabela 1. Schemat Demo Farmy Farm Frites II

Bez orki

Orka


Cultus 420 + wał gumowy + Rapid 400S



Pług + Rapid 400S



Visello siew 250 ziaren/m2 , głębokość siewu 2-3 cm, zagłodzone (opóźniony azot)


Visello siew 250 ziaren/m2 , głębokość siewu 2-3 cm, zagłodzone (opóźniony azot)



Visello siew 250 ziaren/m2 , głębokość siewu 2-3 cm,


Visello siew 250 ziaren/m2 , głębokość siewu 2-3 cm,



Visello siew 170 ziaren/m2 , głębokość siewu 5-6 cm


Visello siew 170/m2, głębokość siewu 5-6 cm



Visello siew 110 ziaren /m2, głębokość siewu 2-3 cm


Visello siew 110 ziaren/m2, głębokość siewu 2-3 cm



Visello siew 170/m2, głębokość siewu 2-3 cm


Visello siew 170/m2, głębokość siewu 2-3 cm (kontrola)



Visello siew 170/m2, 2-3 cm, zagłodzone (opóźniony azot)


Visello siew 170/m2, 2-3 cm, zagłodzone (opóźniony azot)



Visello siew 170/m2, 2-3 cm, późny termin siewu


Visello siew 170/m2, 2-3 cm, późny termin siewu



Pogoda po siewach była raczej trudna, zimno, mokro i mało słońca. Żyto hybrydowe radziło sobie całkiem nieźle, chociaż wiele plantacji mocno przerażało swoich właścicieli bardzo słabym wyglądem. Żyto jak to zwykle bywa trafiało na najsłabsze stanowiska, nawożenie było dość ubogie, słaba wegetacja utrudniała pobieranie składników, a deszcz szybko przepłukiwał lekkie gleby. Efektem było przebarwianie się plantacji i ogólnie słaba kondycja roślin (fot. 1). Jesienią 2010 r. na Demo Farmie nie był wykonywany żaden zabieg herbicydowy.

Fot. 1) Takie rośliny można było zaobserwować na bardzo wielu plantacjach. Zdjęcie z 8.X.2010, siew 14.IX.2010


Odwiedzając pola rolników spotykałem się również z dość częstymi przypadkami „przypaleń” herbicydowych.

Tak jak można było się tego spodziewać zbyt głęboki siew nie przyniósł roślinom niczego dobrego (fot.2).  Rośliny siane w tym samym terminie, lecz na innej głębokości, znajdowały się w zupełnie różnych fazach rozwojowych (fot.3). Niby jest to sprawa oczywista, ale moim zdaniem jest to jeden z najczęściej popełnianych błędów wśród plantatorów uprawiających żyto. Gatunek ten zazwyczaj uprawiany jest na glebach lekkich, a na takich bardzo łatwo jest o popełnienie takiego błędu.

Fot. 2) Zbyt głęboko posiana roślina z charakterystycznymi przebarwieniami na liściach.
Fot. 3) Obie rośliny zostały wysiane 14.IX.2010. Zdjęcie wykonano 08.X.2010


Mimo trudnych warunków w jakich przyszło rosnąć odmianie Visello – pogoda, stanowisko – odmiana ta poradziła sobie bardzo dobrze z przygotowaniem do zimy. Rośliny posiane w terminie i na prawidłową głębokość zdążyły się rozkrzewić (fot. 4). Gorzej miały się rośliny zasiane zbyt głęboko oraz w opóźnionym terminie (fot. 5) i (fot. 6).

Fot. 4) Dobrze rozwinięta roślina. Siew 14.IX.2010. Zdjęcie wykonano 03.XI.2010
Fot. 5) Zbyt głęboki siew. Termin siewu 14.IX.2010. Zdjęcie wykonano 03.XI.2010
Fot. 6) Rośliny siane 13.X.2010. Zdjęcie wykonano 03.XI.2010


W poprzedniej edycji Demo Farmy udowodniliśmy, że nawet beznadziejnie wyglądające plantacje można, przy odrobinie wiedzy ,wyciągnąć na całkiem przyzwoity plon. Nawet późno posiane żyto hybrydowe odpowiednio potraktowane potrafiło wytworzyć ilość plonu, która zapewniła zysk.

Demo Farma po zimie

Zima w tym roku była wyjątkowo ciężka. Gruba i długo zalegająca warstwa śniegu mocno wymęczyła plantacje ozimin. Na domiar złego po zejściu śniegu przyszło kilka dni silnego mrozu i wiatru. Zboża i rzepaki na północnym zachodzie Polski bardzo często są w opłakanym stanie. Ten rok pokazuje jak ważny jest termin siewu ozimin. Zbyt wczesne i zbyt późne terminy mocno się zemściły. Dla wielu rolników jest to „nowa” sytuacja, gdyż od wielu lat nie mieli do czynienia z wymarzaniem i zdarzało się, że nawet rzepaki, które w zimowanie wchodziły w fazie zaledwie 4 liści przeżywały. W tym roku jest inaczej.
    Gdy piszę ten tekst tj. 14.III.2011 za oknem jest 10º C, w nocy nie ma przymrozków i wegetacja ruszyła. Jeszcze kilka dni temu w nocy temperatura spadała poniżej zera. Na Demo Farmie w  Farm Frites żyto Visello przezimowało bardzo dobrze (fot.1). Nie jest silnie porażone przez pleśń śniegową i nie zniszczył go duży mróz po zejściu okrywy śnieżnej.

Foto 1. Zdjęcie z 11.III.2011, Demo Farma Farm Frites, odmiana Visello


Rośliny na Demo Farmie mają średnio po 5 pędów (fot.2), co przy obsadzie około 160 roślin na metrze pozwoli bez większego problemu uzyskać docelową obsadę około 500 kłosów.

Foto 2. Zdjęcie z dnia 11.III.2011 Dobrze rozkrzewiona roślina, odmiana Visello, z Demo Farmy w Farm Frites.


Zaznaczam, że jest już najwyższa pora na zastosowanie azotu pod żyto. Wegetacja z całą pewnością już ruszyła i należy stworzyć możliwie jak najlepsze warunki dla wzrostu roślin. W dniu 21.03.2011 na Demo Framie zastosowaliśmy 64 kg N w RSM.

Ze względu na ciężką zimę i bardzo zimną wiosnę postanowiliśmy opóźnić wszelkie zabiegi herbicydowe (zabieg wykonany został początkiem kwietnia), priorytetem jest dostarczenie N. Każdy zabieg chemiczny jest stresem dla rośliny, zwłaszcza wymęczonej po zimie. Dodatkowo niskie temperatury opóźniają wzrost roślin, a tym samym ich regenerację.
Około 10 dni po podaniu pierwszej wiosennej dawki N zastosowana została kolejna dawka azotu w ilości około 50 kg czystego N w postaci mocznika. Podjęliśmy taką decyzję biorąc pod uwagę fakt występowania długotrwałych susz wiosennych. W naszym regionie często zdarza się iż druga dawka azotu podana zbyt późno nie działa tak jak powinna. Spowodowane jest to brakiem wilgoci, a ta przecież umożliwia rozpuszczenie nawozu (jeżeli jest to nawóz sypki), przejście do roztworu glebowego oraz pobranie azotu przez rośliny. Celowo wybraliśmy mocznik ze względu na dość długi czas jaki jest potrzebny do tego aby nawóz ten zaczął działać. Zamysł był taki, że RSM podany jako pierwszy dostarcza N roślinom szybko, a podany mocznik zacznie działać w momencie gdy azot z RSM będzie już prawie wyczerpany.
Okazuje się, że strategia ta przyniosła oczekiwane efekty. Zwłaszcza na glebach lekkich, z których woda wyparowuje szybko. Rośliny wykorzystały azot na budowę masy zielonej i korzeni, przygotowały się dobrze do okresu suszy jaki miał nadejść i weszły w nią w bardzo dobrej kondycji (fot.3)

Foto. 3 Dobrze rozwinięta plantacja lepiej radzi sobie z suszą. Zdjęcie z 24 kwietnia.


Plantacje gdzie pierwsza dawka N była zbyt mała, a druga zbyt późna wchodziły w suszę niedokrzewione i słabe. Można powiedzieć, że z góry skazane były na niepowodzenie.
Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że w tym sezonie najlepiej radziły sobie plantacje, które dostały około 100 kg czystego N w pierwszej dawce.
Mieliśmy też wątpliwości co do zastosowania ochrony fungicydowej i skracania roślin. Panująca susza wyraźnie hamowała chęć roślin do wylegania, choroby grzybowe też nie dawały się we znaki. Uznaliśmy, że ze skracaniem i fungicydem można poczekać. Przy takiej decyzji konieczna jest dość częsta lustracja plantacji, sytuacja na polu może się zmienić diametralnie w jednej chwili. Pierwsze skracanie i zabiegi fungicydowe wykonane zostały tuż przed wykłoszeniem się żyta.
Rolnicy, którzy z klucza potraktowali rośliny fungicydami i regulatorami wzrostu bardzo często „poprzepalali” plantacje, co dodatkowo przyhamowało rozwój roślin. Zdarzało się również, że regulatory wzrostu zaaplikowane w okresie suszy przynosiły więcej szkody niż oczekiwanego efektu w uprawie. Osobiście przeprowadziłem małe doświadczenie z regulatorami stosowanymi w momencie gdy rośliny rosną i w czasie suszy, różnica jest spora (fot.4). A wniosek jest taki, że podczas suszy lepiej regulatorów nie stosować.

Foto. 4. Widoczne różnice w terminie stosowania regulatorów wzrostu.


Lato również okazało się ciężkie dla upraw rolniczych. Intensywne i długotrwałe opady deszczu spowodowały gnicie plantacji oraz utratę parametrów plonu. Koszmarem był porost atakujący co wrażliwsze gatunki i odmiany. Dla przykładu pszenżyto w naszym regionie porosło w około 60% -70% znanych mi plantacji.
Odmiany żyta hybrydowego KWS LOCHOW ze względu na wysoką liczbę opadania w większości przypadków dobrze poradziły sobie z nadmierną ilością wody. Nie zdziesiątkował ich również sporysz, jak to miało miejsce w przypadku żyt niektórych żyt populacyjnych w moim regionie. Na Demo Farmie żyto trzymało się aż do końca, a było koszone jako ostatnie ze zbóż (fot.5).

Fot. 5) Ciężki rok nie przeszkodził w budowaniu dużych i zdrowych kłosów.


Mimo ciężkiego roku udało nam się uzyskać zadowalający wynik finansowy. Plon żyta hybrydowego na poziomie 6,7t w wyśmienitych parametrach był w tym roku istną żyłą złota, co dało się zauważyć po popularności tego gatunku wśród rolników planujących zasiewy jesienią 2011 roku.
Wszystko to o czym piszę można zobaczyć na żywo podczas spotkań organizowanych przez KWS LOCHOW. Serdecznie zapraszam do odwiedzenia Demo Farm w Farm Frites i Agrowidzie.